, tur na tył ciągnika ďťż

tur na tył ciągnika

tur na tył ciągnika




ZYLA - 03 May 2009 - 19:01
witam.
chciałby wam przedstawic tura http://www.agrofoto....image81810.html którego wykonałem sam, z materiałów które aktualnie posiadałem w gospodarstwie. Kupiłem jedynie:2 iglice, łańcuch, no i elektrody do spawania.

Tur ma wielostopniwą regulację wysokosci i długosci wysiegnika, dzięki temu nawet 30-tką jestem w stanie układać bele na 3 rzędy w stogu.
wysię gnik skracam gdy bele są ciężejsze, a wydłużam gdy są lżejsze i mogę je wyżej podnieść.
regulacja jest ważna gdyż c-330 ma niską ładownośc podnośnika
Ciągnika wogule mi nie wznosi, ani nie przechyla, jak to sie dzieje z turem z przodu. kolejna zaleta takiego urzadzenia w poruwnaniu
z przednim turem to jest skręcanie(ja to robię jednym palcem, a z przednim turem trzeba nie lada siły).
Jesli ktos bedzie zainteresowany moge wstawić wiecej fotek.






kris14 - 03 May 2009 - 19:33
A ten łańcuszek przebiegający wzdłuż ramy wysięgnika służy do poziomowania wideł?
Pomysł ciekawy, ciekawy :rolleyes:




adamo91 - 03 May 2009 - 19:51
Ale ma jeden minus przy pracy tym turem większość czasu musisz patrzyć się do tyłu czyli musisz mieć skręcone plecy a przy dłuższej pracy to plecy bolą (wiem coś o tym bo mam coś podobnego ale mało tym robię) przy małej ilości bel to może być ale więcej to lepiej tur ;)




oFsik - 03 May 2009 - 20:15
Jest podobny temat http://www.agrofoto....l=%C5%82adowacz






ZYLA - 03 May 2009 - 20:27

Ale ma jeden minus przy pracy tym turem większość czasu musisz patrzyć się do tyłu czyli musisz mieć skręcone plecy a przy dłuższej pracy to plecy bolą (wiem coś o tym bo mam coś podobnego ale mało tym robię) przy małej ilości bel to może być ale więcej to lepiej tur ;)

oczywiście ze na wiekszy areał to się nie nadaje, ale ja mam 10ha w tym 2 ha łąki i ten tur mi w zupełności wystarcza.
pozatym naprzykład w orce znacznie wiecej czasu jest głowa skrecona w bok.
a łancuszek jest własnie do poziomowania




POLKOP - 19 May 2009 - 14:51

Ale ma jeden minus przy pracy tym turem większość czasu musisz patrzyć się do tyłu czyli musisz mieć skręcone plecy a przy dłuższej pracy to plecy bolą (wiem coś o tym bo mam coś podobnego ale mało tym robię) przy małej ilości bel to może być ale więcej to lepiej tur ;)

chcialeś powiedzieć że dostanie skrentu szyji. :lol:




Ferdek07 - 19 May 2009 - 16:52
A ja używam tylko takich wynalazków do bel a w sumie rocznie ponad 700 belek ze słomą będzie i jakoś szyi nie ukręciłem a 2gie tyle czasu spędzam ładując obornik kolcami zaczepianymi na tuz (około 150 rozrzutników) i to wszystko mf 255 i nie nażekam na ból szyii, chyba organizm się przyzwyczaił, a niewątpliwą zaletą tego typu ładowaczy (oczywiście z większym ciągnikiem niż ciapek) jest to że ćwierć obrotu kierownicą skutkuje przesunięciem w bok beli na kolcu o jakieś 1-2m więc może komuś pujdzie w szyje ale za to kierownicą kręci się leciutko jak urwaną i nie trzeba wykonywać dużo ruchów i można pomagać sobie rodzielnymi hamulcami, bardzo proste i skuteczne narzędzie, a jedyną wadą techniczną tego rozwiązania jest sposób nabijania bel na igłę bo z niektórymi trzeba się bardzo namęczyć i polecam bardziej rozwiązanie polegające na zastosowaniu 2 kolców obok siebie w odległości około 40-60cm bo w momencie wbijania na jeden kolec bela ucieka w bok i nie da się nabić, a gdy są 2 kolce to bela nie ma szans skręcić się w bok bo zaraz oprze się o 2gi kolec ale i takie rozwiązanie ma wadę ponieważ układając bele na przyczepie lub w stosie na jednym kolcu bele sama wpasowuje się w odpowiednie miesce obkręcając się lekko na kolcu, a gdy są 2 kolce bela zawiesz się i napręża na kolcach i są czasami problemy z wyciągnięciem kolców




ZYLA - 19 May 2009 - 18:24
W pełni sie z Tobą zgadzam. Najleprze są 2 kolce kute, bo kiedyś miałem na jednym i to z grubego łomu. Efekt jest bez porównania leprzy. Dzięki dwóm kolcom bela się nie obraca gdy wbijam ją poniżej jej środka, co jest znacznie łatwiejsze bo się nie wykręca przy wbijaniu
Użytkownik andrzej2110 edytował ten post 29 May 2009 - 09:16
Powód edycji cytowanie posta wyżej



rufik2 - 20 May 2009 - 22:08
Ja też zrobiłem z ojcem taki podnośnik... i nawet sianokiszonke podniesie bez problemu C-360 bo posiada siłownik Podnośnik + C-360
hydrauliczny jedyny minus na MF 255 to jest ta hydraulika że trzeba przełączać... ale zawieszamy podnośnik na zastrzałach i podnosimy jedynie siłownikiemMF 255 przy słomie
co myślicie o takim rozwiązaniu????




kuba91 - 27 May 2009 - 07:32
Witam!

Chciałbym sobie zrobić podobny tur. Zastanawiam się jednak czy nie będzie mi traktora podnosiło przy podnoszeniu. Mam mf255 i jak brałem bale bidłami przyczepionymi do podnośnika to pod górę czasem dęba stawiał(jak brałem stojąc pod górę albo jak wjeżdżałem). A woziłem tak chyba z 25 bali na owijarkę :) . Tur chciałbym wykorzystać czasem do wożenia na nieduże odległości lub do ładowania na przyczepkę (na 3 lub 4 bale). Chciałbym też prosić o dokładniejsze zdjęcia co i jak jest przymocowane.

Z góry dziękuję
Kuba




rufik2 - 27 May 2009 - 13:08
@kuba91 zastanów się nad zrobieniem czegoś takiego jak ja zrobiłem... trochę z tym jest pracy ale dla chcącego nic trudnego. ja tym worze i MF255 i C-360 ten mój podnośnik jest rozkładany tak jak na tym filmiku widać: FILM jak ciebie to zainteresuje to daj znac...
Użytkownik andrzej2110 edytował ten post 27 May 2009 - 19:56
Powód edycji cytowanie posta wyżej



kuba91 - 28 May 2009 - 12:22
Z jednej strony ciekawy pomysł ale z drugiej trochę niewygodny. Dużo zabawy przy rozkładaniu, dochodzi koszt kupna siłownika i węży, a po trzecie ja chcę tym ładować sianokiszonkę a nie słomę, a jak wiadomo sianokiszonka czasem lekka a częściej dość ciężka. Ponieważ będę woził MF255 a nie sześćdziesiątką więc będę pewnie potrzebował coś krótszego. Myślę nad zrobieniem czegoś takiego
http://www.youtube.c...feature=channel
proste i łatwo zmontować tylko się zastanawiam ile obciążników musiałbym włożyć z przodu żeby było dość stabilnie (mam 100 kg) i czy zrobić tak jak jest jeden szpic, czy dwa, a jak dwa to pewnie będę musiał czymś zabezpieczyć np. łańcuchem?




Ferdek07 - 28 May 2009 - 13:22
Najprostrze rozwiązania są najlepsze i nie ma co sie bawić w hydrauliczne wysięgniki czy inne takie zabawki, no chyba że ktoś potrafi profesjonalnie to pospawać i oblicy obciążenia co i tak się nie sprawdzi bo są bele naprawde ciężkie, wiem z praktyki że każdy kolec na tuz można połamać a w najlpeszym razie zgiąc i ni emusi to być mocny ciągnik, polecam wykonać jak najprostrzą konstrukcję i żeby kolec był jak najlżejszy, w ciągu 6 lat ładowania bel (rocznie do 700 i więcej) opracowywałem różne konstrukcje ale zawsze prosta rura na podpurce i najlepiej sie sprawdza pojedyńczy kolec i tak do sianokiszonki polecam ramię o długości mierzonej od ucha przy ciągniku do nasady kolca o długości około 2-2,2m do mf 255 lub 2,4-2,5m jeśli dysponujemy mocniejszym ciągnikiem wtedy można włożyć 2gą wartswę na niską przyczepę, a do słomy polecam kolec o długości ponad 3m ale nie dłuższy jak 3,4-3,6m do nasady kolca bo wtedy żaden materiał nie wytrzyma, a wykonać można z różnych matreiałów ważne tez zeby był lekki wiec można naspawać coś na ramieniu nad miejscem gdzie pracuje podpurka z 15-20cm i poprowadzić pręt coś w formie konstrukcji mostów he he gdy podnosimy mocną bele to pręt się napręża i niweluje obciążenie, dłuzszy kolec to dużo lepsze manewrowanie i mniej ruchów kierownicą się wykonuje, ja akurat nie kupuje kutych kolców, ostatnia konstrukcja to 2 płaskowniki o wymiarach 1x5cm zespawane na rurze o średnicy 8cm i plaskowniki są ustawione pionowo w odległości 2 cm a na końcu łączą się tworząc kolec ;)




kuba91 - 29 May 2009 - 07:13
Jeszcze mam parę pytań dla ścisłości:
1. czy jak rozumiem długość jest podana bez kolca
2. czy kolec może mieć ok. 1m długości bo taki mam kawałek metalu i na tokarce zrobię kolec
3. czy kolec na spuszczonym podnośniku powinien być mniej więcej w połowie bala(120/120) czyli 60 cm od ziemi
4. czy podpórka idąca od podnośnika powinna być jakoś trochę przechylona przy spuszczonym podnośniku czy raczej prosto zamontowana w stosunku do głównego wysięgnika :)




Ferdek07 - 29 May 2009 - 08:08
Kolec wystarczy spokojnie 80cm ale dłuższy też może być najwyżej utniesz, he he długość jak najbardziej bez kolca, na początek może być uniwersalna długość bez kolca to 2,7m bo ułożysz 3 warstwy bez problemu i 2gi poziom na przyczepie i zbite bele siana dzwigniesz, ale do ferdka 255 to max 2,2m do sianokiszonki, do do samej podpurki i miesca w którym powinna być na ciągniku to wszystko zależy od ciągnika, bo w mf powinna być dużo dalej ( ja mam 1,1m) a w c 360 c 330 i innych bliżej, cała zamieszanie z podpurką polega na tym że jak będzie bliżej to tracimy udzwig (zasada dzwigni) jeśli jest za daleko to w pewnej pozycji z podniesionym zatrzaśnie się z kolcem jak nożycie, w ten sposób że belka będąca w lini ramion tuz ( ta nisko na której opiera się belka dotknie ramienia kolca, bo im wyżej podnosimy tym dalej odchodzi podpurka i w końcu może przeskoczyć i zamknąć się tak że mamy kolec podparty dolną częścią podpruki, miałem tak w c 330 jak podpiołem kolec od ferdka, dlatego lepiej do razu przyspawać ze 2 miejsc aw których będzie podparty kolec, z pamięci mogę podać około 1-1,1m od ciągnika dla mf 255 i podobnych, oraz 80-90cm c330 i inne ciągniki z krutkimi ramionami tuz, jakby ktoś chciał to mogę zmierzyć ;)




kuba91 - 30 May 2009 - 19:29
Nareszcie zabrałem się do roboty, podnośnik robię do MF 255 i wychodzi mi tak że będę musiał obniżyć kolec tak jak był obniżony na filmiku (jakieś 18 cm) ponieważ jak nie jest obniżony to wychodzi mi skośnie w dół i przypuszczam że bal by mi zjeżdżał zanim podniosę, więc żeby wyrównać spuszczam go. A tak w ogóle to wychodzi podobnie jak z radami.
na razie dziękuję za pomoc jak będą efekty zamieszczę fotę a jak będą problemy będę jeszcze pytał :)

Zamieściłem parę fotek, narazie nie podczas pracy, ale nie długo wrzucę.

http://www.agrofoto....73_44_82260.jpg
http://www.agrofoto....73_44_12323.jpg
http://www.agrofoto....3_44_330833.jpg